19.05.2010

Joann Davis „Księga Nowej Drogi”

„Księga nowej drogi” Joann Davis omówiona została na spotkaniu naszego Dyskusyjnego Klubu Książki w dniu 19.05.2010. Wzięło w nim udział osiem klubowiczek, które podzieliły się swoimi przemyśleniami na temat lektury, zwłaszcza na tle dramatycznych wydarzeń związanych z powodzią ogarniającą nasze miasto, region i kraj.

Książka Daris, choć wybrana na to spotkanie dużo wcześniej w sposób niezwykły korespondowała z tą trudną sytuacją. Mądrościowe przypowieści o biblijnym charakterze, w prosty i przystępny sposób przypominają o odwiecznych prawdach. Sławią siłę wytrwałości, ostrożność w postępowaniu i nieufność wobec pozorów. Jednak podstawowym przesłaniem jest konieczność wiary we własne siły i własną sprawczą moc, która może zmienić świat na lepsze.

Książka została oceniona przez uczestników spotkania jako krzepiąca, prosta w przekazie i dzięki temu czytelna. Było to nowe doświadczenie czytelnicze naszego klubu, spotkanie z literaturą inspirującą, do której warto co jakiś czas powracać.

joda.jpg

13.05.2010 

Izabela Sowa – pisarka popularnych powieści obyczajowych

izso.jpg

Niecodziennym gościem Miejskiej Biblioteki Publicznej w Tarnobrzegu była Izabela Sowa, autorka poczytnych książek dla młodzieży i dorosłych (m.in. "Smak świeżych malin", "Herbatniki z jagodami", ”Świat szeroko zamknięty”, "Agrafka" ). Spotkanie odbyło się 13 maja br. w Filii Nr 1 na Serbinowie, w ramach działającego tu Dyskusyjnego Klubu Książki.

Wśród przybyłych gości byli członkowie DKK oraz czytelnicy, zainteresowani nie tylko twórczością, ale także osobą autorki. Sympatykami książek Izabeli Sowy okazali się nastolatkowie, dorośli, a nawet osoby w wieku emerytalnym. To wszystko za sprawą różnorodnej tematyki podejmowanej przez pisarkę. Jej powieści, pełne humoru, ze szczyptą ironii, są osadzone zazwyczaj w realiach współczesnych. Poruszają problemy wieku dorastania i kolejnych etapów dorosłego już życia. Bohaterowie książek Izabeli Sowy, uważnej obserwatorki polskiej codzienności, zmagają się ze znanymi nam wszystkim problemami i słabościami. Autorka z pobłażliwym uśmiechem kwituje ludzkie wady. Bawi czytelnika ale także skłania go do refleksji. Upomina się przy tym, jakby mimochodem, o wartości, których nie powinien naruszyć czas. Dzięki barwnej osobowości pisarki i aktywności czytelników, wyrażonej w licznych pytaniach o źródła inspiracji i warsztat pisarski autorki, spotkanie upłynęło w miłej, twórczej atmosferze.

s01.jpg s02.jpg

 

28.04.2010

Mija Kabat „Kontrakt panny Brandt”
Wiosenne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki poświęciliśmy książce Miji Kabat „Kontrakt panny Brandt”. Informacji o autorce niestety nie udało nam się znaleźć, skupiliśmy się więc  na samej książce, która, zdaje się być debiutem.
Uczestnicy spotkania zgodni byli co do tego, że temat podjęty przez autorkę jest ciekawy, ma swój potencjał lecz został poprowadzony nazbyt „na skróty”. Książkę oceniono więc jako przeciętny romans, którego fabuła jest niewiarygodna.
Zrecenzowania „Kontraktu panny Brandt” podjęła się jedna z uczestniczek naszych spotkań Pani Aldona Białas. Poprzednia jej recenzja, dotycząca książki Stiega Larrsona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet” została wyróżniona przez Instytut Książki. Gratulujemy i cieszymy się, że Pani Aldona dołączyła do naszego grona.

RECENZJA
Mija Kabat „Kontrakt panny Brandt”

Lubię czytać romanse. Dają nam kobietom chwile wytchnienia od prozy życia.
W historiach o miłości spotykamy najczęściej niezwykłe kobiety i wspaniałych mężczyzn – przystojnych, czarujących, inteligentnych i opiekuńczych. Historia w dodatku z reguły kończy się szczęśliwie, bo przecież tylko takie zakończenia podnoszą nas na duchu i napawają optymizmem. Być może taką rolę miała odegrać główna para bohaterów powieści Mii Kabat. Być może, ale powieść nie przekonała mnie o tym do końca.

Historia powieści „Kontrakt panny Brandt” rozgrywa się w czasie drugiej wojny na terenie Polski. Główna bohaterka książki Anna Lubieniecka w zamian za uwolnienie siostry i jej syna z więzienia na Pawiaku, dostaje zaskakujące ultimatum od niemieckiego oficera Abwery Franza Steinberga. Ma być jego damą do towarzystwa i ...nie tylko. Anna jest również więźniem, ofiarą łapanki. Ale szczególnie na uwadze leży jej dobro rodziny. Zgadza się na tę propozycję i wyjeżdża z Franzem jako Freulein Brandt na Pomorze, gdzie Niemiec jest komendantem obozu jenieckiego. Płyną dni i noce, mają miejsce dyskusje na temat moralności i właściwego postępowania w dwuznacznej sytuacji oraz wewnętrznych rozterek sumienia Polki. Bohaterka podróżuje do Berlina na bal do arystokratycznej rodziny Steinberga i w krótkim czasie zakochuje się we Franzie. Ratuje mu nawet życie, gdy na jaw wychodzi nieudany spisek niemieckich oficerów skierowany przeciwko Hitlerowi.
Miłość Anny i Franza rozwija się i prowadzi trudnymi ścieżkami do finału.

Można zauważyć, że postać Franza von Steinberga wzorowana jest na romansach zagranicznych poczytnych autorek. Franz jest arystokratą, w dodatku przystojnym, znudzony życiem, jakie wiódł do tej pory i szukającym nowych podniet. Sama wojna jest dla niego smutną koniecznością. Doskonale zdaje sobie sprawę, że u władzy w Niemczech jest prawdziwy szaleniec. Jego poglądy na temat wojny są przeciwieństwem poglądów buńczucznej rasy panów, ale z racji swej narodowości, Franz znajduje się w tej wojnie po niewłaściwej stronie. Rozgrzeszamy Annę za jej niemieckiego kochanka, w końcu wojna wojną, a miłość miłością, i stawianie za wzór legendarną Wandę, co Niemca nie chciała, nijak ma się do realiów życia.

Powieść czyta się lekko i szybko i niestety nie umiem w tym wypadku powiedzieć, czy to dobrze czy źle.
Przyznam szczerze, że czuje się lekko rozczarowana stylem tego romansu. Sam pomysł ciekawy, ale główni bohaterowie są zbyt mało wyraziści, potraktowani powierzchownie. Słabo nakreślone są ich uczucia, myśli. Nawet w lekkim romansie potrzebujemy nieco psychologii, aby właściwie odebrać bohatera. Dlatego mimo realiów drugiej wojny światowej, cała historia zdaje się być mało autentyczna. Chociaż wiele powieści to jedynie literacka fikcja, to czytając książkę lubię mieć wrażenie, że opisana historia mogłaby się wydarzyć. A tu niestety tego wrażenia mi brakuje.

mijkab.jpg

24.03.2010

Stieg Larsson „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”

W dniu 24.03.2010 odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Przybyło na nie osiem osób, aby porozmawiać o głośnej szwedzkiej powieści kryminalnej Stiega Larssona „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”, stanowiącej pierwszą część trylogii „Millenium”.

Choć w gronie klubowiczów są osoby o bardzo różnych upodobaniach czytelniczych, zgodnie uznano, że książka Larssona jest chlubą swojego gatunku. Doskonale skonstruowana i pomimo licznych wątków, niezwykle klarowna a przy tym trzymająca w napięciu do ostatniej strony.

Uczestnicy spotkania podzielili się wrażeniami, jakie wywarła na nich powieść, ale także informacjami na temat, nieżyjącego już niestety, autora. Okazał się on barwną, nietuzinkową osobą, z dużym bagażem życiowych doświadczeń, które wykorzystał w swych książkach. Jako dziennikarz śledczy i działacz społeczny, zawarł w nich wiele wątków, dzięki którym dowiadujemy się o niektórych faktach historycznych Szwecji, a także o kilku problemach natury społeczno-politycznej.

Spotkanie zakończono pytaniami o dostępność kolejnych tomów „Millenium”, aby dowiedzieć się co nowego przydarzyło się Mikaelowi i jego nieodłącznej towarzyszce Lisbeth Salander.

 

10.02.2010

Paweł Polak "Niepełni"

Drugi rok działalności naszego Klubu rozpoczęliśmy w nieco większym gronie, dwie nowe osoby zasiliły naszą grupę dyskusyjną. Tak więc 10.02.2010 o książce Pawła Pollaka pt. „Niepełni” rozmawialiśmy w całkiem sporym, 10-cio osobowym gronie. Zdania na temat książki, jak to zwykle bywa, były podzielone. Niektórych klubowiczów książka poruszyła do głębi, wręcz nimi wstrząsnęła, innych nieco rozczarowała .Wszyscy natomiast byli zgodni co do tego, że opisany świat osób niepełnosprawnych, problemy z jakimi na co dzień się borykają, liczne przeszkody i niedogodności utrudniające im codzienne funkcjonowanie, pokazanie niezbędnych urządzeń i pomocnych rozwiązań technicznych jest wiarygodne i w pełni realistyczne.

Jest to wiedza niezwykle istotna, godna rozpowszechniania i nagłaśniania, by lepiej można było rozumieć i wczuć się w sytuację tych osób, jak również by zmieniać myślenie społeczeństwa o niepełnosprawności.

Niektórzy klubowicze skrytykowali dopisek do tytułu książki. Uznali, że jest nietrafiony i chociaż ze znakiem zapytania na końcu, wprowadza w błąd czytelnika. Nie jest to bowiem „ książka o prawdziwej miłości”, co najwyżej o rozpaczliwej chęci jej znalezienia, a raczej o chęci zaspokojenia swoich pragnień, bez względu na okoliczności i ograniczenia.

Niepełnosprawni bohaterowie wiążą się ze sobą w przekonaniu, że mogą być szczęśliwi tylko wówczas, gdy zaspokoją swoje głębokie pragnienia. W przypadku niewidomego Jacka pragnieniem jest bliskość kobiety a sparaliżowana, poruszająca się na wózku Edyta niemalże obsesyjnie pragnie zostać matką. Tymczasem świat pokazuje im, że oczekują od życia zbyt wiele, efektem tych dążeń, realizowania swych pragnień ponad wszystko jest jeszcze większe cierpienie i nieszczęście.

Czyżby autorowi chodziło o to, by uzmysłowić odbiorcom, że szczęście i miłość jest w nas, w zaakceptowaniu siebie i swojego położenia, w racjonalnej ocenie swojej sytuacji, w umiejętności czerpania szczęścia z tego co jest nam dane a nie w bezwzględnym, rozpaczliwym parciu do realizowania swoich pragnień, wbrew losowi?

Z jednej strony głęboki pesymizm wypływający z tej historii powoduje, że trudno jest się z niej otrząsnąć, z drugiej jednak nagromadzenie tylu tragicznych wydarzeń sprawia , że stają się wręcz niewiarygodne.

ppn.jpgppn_02.jpg

 

Marta Fox - pisarka, poetka , eseistka, autorka blisko 30 książek przyjechała do Filii nr 1 na zaproszenie działającego w niej Dyskusyjnego Klubu Książki. Spotkanie to zorganizowane zostało w ramach projektu Instytutu Książki "Tu czytamy", którego realizację na podkarpaciu koordynuje Wojewódzka i Miejska Biblioteka Publiczna w Rzeszowie.

21 października 2009 r. w samo południe Filia nr 1 wypełniona była po brzegi uczestnikami spotkania. W większości byli to klubowicze DKK oraz młodzież szkoły średniej i gimnazjalnej czyli sympatycy twórczości Marty Fox. Kierownik Filii powitała wszystkich zebranych i przedstawiła autorkę. Jeszcze kilka słów o jej dorobku literackim, aby wprowadzić w cel spotkania i już sama Marta Fox mogła zacząć opowiadać o swojej pracy i książkach. Książki Marty Fox od lat są chętnie czytane, gdyż poruszają ważne problemy zarówno wieku dorastania, jak i dorosłego życia. Pisarka potrafi zawrzeć interesującą, często skomplikowaną problematykę w przystępnej formie, co sprawia, że dociera do coraz szerszego grona czytelników, a jej powieści szybko znikają z księgarskich półek. Tak też stało się z jej ostatnią, wydaną zaledwie miesiąc temu, książką "Kobieta zaklęta w kamień". Właśnie od jej prezentacji i kilku anegdotek z własnego życia autorka rozpoczęła spotkanie z czytelnikami. Mówiła o tym, co ją zainspirowało aby opowiedzieć historię Emilii, cierpiącej na obumieranie, "kamienienie" poszczególnych części ciała. Kobiety na rozdrożu, której realna choroba posłużyła za metaforę naszego życiowego skostnienia i porzucenia własnych marzeń. Pisarka opowiadała również o swoich wcześniejszych książkach. Zachęcona licznymi pytaniami publiczności, wyznała, że w swoich decyzjach zawodowych kieruje się potrzebą realizacji własnych marzeń i pomysłów literackich oraz potrzebą chwili, którą sygnalizują wydawcy. Młodzież ciekawa była jak wygląda codzienna praca pisarki i skąd czerpie pomysły, a także którą swoją książkę najbardziej lubi. Pytania od dorosłych czytelników dotyczyły głównie jej ostatniej powieści, która wzbudziła wiele emocji. Skąd u autorki tak wnikliwa znajomość rzadkiej choroby sklerodermii, na ile ona sama identyfikuje się z Emilią, czy mężczyźni z książek Pani Marty mają swoje realne pierwowzory wśród jej bliskiego otoczenia? To tylko kilka pytań o nową powieść, na jakie odpowiedziała autorka. Sama pisarka, także budzi ciekawość czytelników. Na wskroś współczesna, podąża za duchem swoich czasów i potrafi uchwycić w swych książkach to czym żyje pokolenie.