Drukuj
Odsłony: 5772

W dniu 5 maja 2018 r. w Filii Nr 1 w Tarnobrzegu Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki dyskutowały nad problematyką lektury ,,Linie kodu kreskowego" autorstwa Krisztiny Toth. ,,Opowiedziane historie" przez Toth na pewno zaciekawiły. Obrazki z życia czy to dziewczynki, czy młodej doświadczonej już nieco kobiety wzruszają. Pozornie różne, a tak podobne. Żadnych zbędnych słów, ozdobników, za to dużo tego, co niedopowiedziane, ulotne, metaforyczne. Nie można zaprzeczyć sile prawdziwych emocji.

Historie węgierskich kobiet, ich dzieciństwo, młodość, związki, zwykła codzienność - to obszar, po którym Toth porusza się swobodnie. Z jej wrażliwością, odczuwaniem świata można się utożsamiać albo i nie. To dobra, ambitna węgierska literatura, która  skłania do przemyśleń. Jest w niej prywatność zanurzona w sferze intymnych przeżyć. Realistyczne opisy ocierają się o naturalizm, ale dalekie są od wulgarności. Autorka czerpie przyjemność z wracania do ,,minionych" smaków, zapachów, widoków, dźwięków, radości i lęków. Piętnaście historii - to tyle, ile kresek na tytułowym kodzie kreskowym – symbolizującym pragnienie tego, co pożądane, trudne do zdobycia. To symbol Zachodu, kojarzącego się z dobrobytem i lepszym, szczęśliwszym życiem. Toth podgląda życie kobiet: nastolatek, młodych matek, a także kobiet zdradzanych  i samotnych. Opowiadania są uniwersalne, jak zauważyły Klubowiczki. W przedstawionych historiach każdy znajdzie coś dla siebie.

Czytelnik może przyjąć własną perspektywę i odnieść się do swoich doświadczeń.