Od stuleci w wigilię imienin św. Andrzeja młode dziewczęta z wypiekami na twarzy wpatrują się w łupiny jabłka, woskowe "odlewy" starając się odgadnąć co przyniesie los. Od kilku już lat w Filii nr 3 Miejskiej Biblioteki Publicznej działającej na os. Miechocin w to szczególne popołudnie spotykają sie młodzi czytelnicy. I choć andrzejkowe wróżby przeznaczone są głównie dla dziewcząt to w gronie "ciekawskich" nie brakuje również chłopców. Wspólne wróżenie rozpoczęto '' wyścigiem butów'', następnie z rozsypanych 13 szpilek próbowano odgadnąć pierwszą literę imienia przyszłego partnera. Wiele emocji wzbudziło obserwowanie łączenia się pływających w wodzie łupinek orzecha, w których umieszczono karteczki z imionami wróżących. Potem przyszedł czas na'' odkrywanie spod talerzyka'' przyszłości. Cóż, zamążpójście czy ożenek nikomu w nadchodzącym roku nie grozi, a biorąc pod uwagę młody wiek uczestników zabawy jest to jak najbardziej wiarygodne. Na koniec polał się wosk. Zgodnie z tradycją przelany został przez dziurkę od klucza. Aby odczytać zastygły kształt trzeba było sporo sie nagłówkować. Według interpretacji wróżących, rzucane cienie przepowiadały podróże, kupno roweru i inne prezenty.