W świat wróżb i przepowiedni , zwyczajów i obyczajów lasowiackich związanych z Andrzejkami i świętami Bożego Narodzenia wprowadził słuchaczy Piotr Duma. Spotkanie zorganizowano w przeddzień tradycyjnych Andrzejek, kiedy to młodzi ludzie a szczególnie dziewczyny chcą poznać swoją przyszłość używając wosku, łupinek z jabłek, butów i innych przedmiotów, które w ten wieczór mają magiczną moc. Zazwyczaj w ten wieczór wróżyły sobie panny na wydaniu. Wiele zależało od losu, ale czasem też można było temu losowi pomóc. Tak bywało w przypadku wróżby z ciasteczkami. Układano na podłodze ciastka z imieniem właścicielki i wpuszczano do izby psa. Jeśli porwał ciastko i zjadł natychmiast oznaczało to szybkie zamążpójście, jeśli pies nadgryzł tylko kawałek, to na zaręczyny trzeba było jeszcze poczekać a jeśli pies wrzucił ciastko do wody, to znaczyło, iż przyszły mąż właścicielki ciastka będzie pijakiem. Co sprytniejsze panny nie raz głodziły biednego psinę, aby uniknąć przykrych przepowiedni.

Wiele zwyczajów związanych z samymi świętami Bożego Narodzenia przetrwało do chwili obecnej. Wigilijna wieczerza rozpoczynająca się z pojawieniem pierwszej gwiazdy na niebie, biały obrus, siano, potrawy: barszcz, pierogi, kapusta z grochem , ryba i kompot z suszu. Pusty talerz dla niespodziewanego gościa.

Niestety wiele jednak z nich zanika. Młode dziewczyny nie liczą kołków w płocie, rzadziej nasłuchują skąd zaszczeka pies co wróżyło nadejście przyszłego męża z tej właśnie strony i tylko w nielicznych już domach liczy się kłody drewna i przynosi po wieczerzy czystą wodę ze studni na szczęście.