Joanna Siedlecka ,,Biografie odtajnione. Z archiwów literackich bezpieki".

W dniu 24 kwietnia 2017 r. w Filii Nr 1 w Tarnobrzegu Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiały o prywatnym, często nieznanym i głęboko skrywanym życiu elit intelektualnych

PRL-u. Tematu do rozważań dostarczyła książka autorstwa znanej dokumentalistki Joanny Siedleckiej. Spotkanie poprowadziła pani Zofia Madej, uczestniczyło 9 Pań.

Joannę Siedlecką znamy z wielu głośnych biografii polskich pisarzy, m.in. „Jaśnie panicza” o Witoldzie Gombrowiczu, „Mahatmy Witkaca” o Stanisławie Ignacym Witkiewiczu czy „Pana od poezji” o Zbigniewie Herbercie. Dotyka w nich tematów dotychczas przemilczanych i niewygodnych. Zagląda za kulisy życia literackiego w PRL-u, zapuszczając się w rewiry wstydliwie dotychczas omijane. Tak jest w przypadku „Biografii odtajnionych”, gdzie stara się przedstawić dramatyczne losy pisarzy rangi Gombrowicza, Broniewskiego, Lisieckiej, Piwowskiego, Andrzejewskiego, Siesickiej i innych, którym machina totalitarnego państwa zrujnowała nie tylko kariery, ale przede wszystkim życie osobiste i prywatne. Zniszczyła również zdrowie psychiczne, rozbiła rodziny, wdarła się głęboko w cztery ściany ich domów, które w rzeczywistości były pułapką nafaszerowaną podsłuchami.

Bycie idolem komunistycznej młodzieży na pewno nie było łatwe, ale miejsce na panteonie narodowych bohaterów zobowiązuje. Książka Siedleckiej zdecydowanie ,,odbrązawia", pokazuje drugie zdeprawowane oblicze czołowych polskich pisarzy pokroju Krystyny Siesickiej czy też Zbigniewa Nienackiego.

Trudno po lekturze tej publikacji nie poczuć szoku i rozczarowania, a jednocześnie nie mieć  wątpliwości co do rzetelności ,,prawdy", jaką autorka przedstawia. Jak zauważyły słusznie Członkinie naszego Klubu, w języku Siedleckiej silnie zaznacza się stronniczość i pewna doza subiektywizmu. Autorka przy tym z wielką dbałością o szczegóły, w oparciu o wiele materiałów źródłowych, które każdy z nas może zweryfikować - przytacza fakty, nazwiska, cytaty, a także wplata w treść swoich rozważań skany dokumentów. Dlatego nie jest to książka łatwa, bowiem pewne ideały sięgają w niej niestety bruku. Zastanawia też częste używanie kolokwializmów i wulgaryzmów, tym bardziej, że książka ma charakter dokumentalistyczny. Każdy jednak po zapoznaniu się z treścią tej publikacji jest w stanie wyrobić sobie własne zdanie na tyle, by odnieść się obiektywnie do kontekstu. Panie Klubowiczki polecają książkę do samodzielnej lektury.